Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Pola/Konstacja

Generalnie bycie samotnym jest trudne. Nie żebym wiedziała o tym bardzo dużo. Wiem bardzo trochę. Ale być może inni nie wiedzą nic. A kiedy inni nie wiedzą nic, o wiele łatwiej jest mówić. Istnieje przecież o wiele mniejsza szansa na to, że ktoś wyłapie moje błędy. No więc bycie samotnym jest tak trudne, że nie zawsze sobie można z tym poradzić. Nie mówię tu o pustelnikach, odrzutkach, mnichach milczących przez całe życie, bo nieme modlitwy im wystarczają, bo ich pocieszeniem jest Bóg, który tak często się obraża i może milczeć przez połowę naszego życia, a połowa naszego życia jest dla Boga dość śmieszna. Mówię chyba o czymś trudniejszym do zdefiniowania, bo rodzaj samotności, który sobie rzecz jasna wymyśliłam, jest nieoczywisty. Najbardziej samotna czuję się wtedy, kiedy ktoś jest obok i kiedy wiem, że ten ktoś nie jest dla mnie kimś, kim chciałabym, żeby był, i kiedy nic nie jest tak, jak powinno, i kiedy się boję i chcę mówić, że się boję, a nie bardzo umiem.
Taka moja mała katastro…

Pola

Ja nie wiem, co wtedy zrobić. Po prostu nie wiem. Jak dowiaduję się, że znajomy rodziców stracił pracę. Jak jest wypadek w centrum i kierowca na dopalaczach zabija dwie osoby. Jak kolega kolegi ma raka i może umrze, a może nie. Jak się ktoś rozwodzi i zostaje sam. Jak ktoś nie musi się rozwodzić, bo przez całe życie i tak jest sam. Jak gdzieś komuś rodzi się dziecko, chore dziecko i są pieniądze na leczenie, ale nikt się tego nie podejmie, bo „proszę pani, to nic nie da“. No może właśnie da, no. Pan jest lekarzem i pan nie rozumie, jak to jest mieć jedno jedyne na świecie dziecko, które kocha się miłością tak straszliwą tak głęboką i pan mi tu mówi że to i tak nic nie da.
Nie wiem, co wtedy robić.
Myślę o tych innych, odrywam wzrok od tych, którzy mi powiedzieli o tym, co się stało. Nie wiem, jak okazać współczucie. Nie wiem, jak to się robi, żeby zabrzmiało dobrze i szczerze. Tego powinni uczyć. Jak okazać współczucie i żal. Niewielu to potrafi. Ja nie potrafię. Nie potrafię powiedzieć „przyk…