Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Pola

Jestem na studiach. Na pierwszych zajęciach poproszono całą moją grupę o przedstawienie się i powiedzenie kilku słów o sobie. Jak ja się przestraszyłam. Bardzo.
Cześć, jestem Pola, dzisiaj rano prawie się spóźniłam na tramwaj, ale motorniczy zobaczył mój szalony bieg w butach na obcasach i łaskawie poczekał. Ja to w ogóle mam z tymi tramwajami, wiecie, same przygody. Ostatnio wracałam z biblioteki i nie zdążyłam złapać drążka podczas gwałtownego skrętu, przez co wylądowałam na kolanach jakiegoś chłopaka z gimnazjum. Spod mojego płaszcza zaczęło wyzierać lekkie poczucie zażenowania, ale kiedy zerknęłam na minę chłopaka, mimowolnie parsknęłam śmiechem. W gruncie rzeczy tak się wszystko u mnie toczy: śmieję się albo płaczę w nieodpowiednich momentach, a co tam u was.
Cechuje mnie zachowawczość. Większość życia polega chyba na kolekcjonowaniu historii, których można by potem użyć jako własnego kaftanu bezpieczeństwa. Jestem dość wyspecjalizowana w tego typu zabiegach i wiem, że większości l…

Prawdopodobnie Pola, ale pewna być nie mogę

Miewam momenty
Każdy z nas miewa momenty. Jakieś. Moment skaleczenia. Moment wielkiej radości. Moment przeprowadzki. Moment bezbrzeżnego smutku. Moment nadepnięcia na kasztana. Problem w tym że – jakby te wszystkie momenty poskładać razem – zajęłyby pewnie niewielką liczbę lat. Trzy, trzy i pół, przy dobrych wiatrach cztery. Przy takich danych nietrudno wywnioskować, że reszta naszego życia jest prawdziwym ogromem. Reszta naszego życia upływa nam na oczekiwaniach. Nie mam pojęcia, czy coś z tego jest warte. Czekam dwa lata, żeby móc obciąć włosy, czego potem z resztą bardzo żałuję. Czekam trzysta sześćdziesiąt pięć dni na moje urodziny, żeby uświadomić sobie, że tak naprawdę nie bardzo za nimi przepadam. Czekam całe liceum, żeby iść na studia, gdzie okazuje się, że mit studenta wcale nie jest mitem, bo w lodówce mam resztkę dżemu i otwarte Carlo Rossi. Poza tym głównie światło. Czekam na nowy rok, na styczeń będący z reguły wielkim rozczarowaniem. Czekam na noc, bo jest bardziej pobłażliwa i pozwa…

Pola (czy to już nie nudne)

Niewiele jest o mnie rzeczy o których mogłabym napisać bez wprawiania samej siebie w zakłopotanie. Jeśli jednak miałabym wspomnieć o czymś, co choć w pewnym stopniu zakrawałoby o prawdę i tym samym nie byłoby bezczelnym samochwalstwem to to, że miałam szczęście.
Miałam szczęście
Nie umiem pisać o rzeczach szczęślliwych. Nigdy nie umiałam. Bardzo bym chciała, ale nie potrafię. Ilekroć w jednej z moich dłuższych form pojawia się choćby wzmianka o poczuciu bezbrzeżnego optymizmu, kasuję ją bez większych oporów. Boję się banałów, boję się oczywistości i choć szczęśliwość jest poniekąd pojęciem nieoczywistym, panicznie boję się, że je uproszczę i zdepcę jego pierwotne znaczenie. Nie potrafię pisać o szczęściu, za to specjalizuję się w nieszczęściach, choć tych nie doznałam w życiu zbyt wiele. Dlaczego? Nie wiem. Może nie potrafię szczęścia dostrzec? Prawdopodobnie. To trochę tak, jak dostaje się od rodziców nowe buty, i choć wszyscy w klasie mówią, że są śliczne, zawsze znajdzie się jedna dz…

Pola

Ponieważ ostatnio nakręciłam film o lękach Ponieważ lęki fascynują mnie bardziej, niż to konieczne Ponieważ od czasu do czasu, czasami albo często sama jestem lękiem Pomyślałam sobie, że może przyjemnie byłoby pomówić na ten temat trochę więcej, a jeśli nie przyjemnie, to może chociaż przytomnie
Bać się potrafi każdy Przestać się bać potrafi tylko co piąta osoba, a ja nie zawsze należę do grona piątnicowych szczęśliwców
No dużo tych bojących się, bardzo dużo, przeraźliwie dużo
Nie umiem chyba pisać o pewnych rzeczach wprost, bo taka jest moja natura, bo jestem jedną wielką owijającą się bawełną, więc i tu muszę posłużyć się jakąś historią z życia, bo boję się, że jak powiem wprost, to całość nie zabrzmi tak, jakbym chciała. Na początku mogę zaryzykować stwierdzenie, że żyjemy w świecie lęków równoległych i prostopadłych, lęków wklęsłych i wypukłych, lęków kątów w trójkątach, takich, które po zsumowaniu mają więcej niż sto osiemdziesiąt stopni, bo strach sprawia, że niemożliwe staje się możliw…