Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

Pola

Czasami tonę w morzu nienazwanych pojęć. Nie wiem, czy każdy tak ma. Być może prócz mnie ma tak nikt. Być może jestem jedyną na Ziemi sobą, która strasznie chce wypowiedzieć wszystkie najładniejsze myśli świata. Być może jestem jedyną, która tego nie potrafi. Skoro bywają różne nostalgie, muszą być ich różne przyczyny. Przez długi okres czasu uznawałam słowa za niezawodne. Pokrywałam wielkie nadzieje we wszystkich niewypowiedzianych zdaniach, a wokół mojej głowy krążyły całe stada niezachwianych wręcz pewności, że nawet jeśli ktoś czegoś nie powiedział, to przecież wkrótce ktoś inny to powie. Trochę się zawiodłam, bo ludzie z biegiem czasu stają się coraz mniej ekspresyjni. Może wstydzimy się trochę za bardzo. Ja wstydzę się trochę za bardzo.
Jestem nabrzmiała wszystkim tym, czego nie mogę wypowiedzieć.
Od kilku lat konsekwentnie pęcznieję, a większość moich emocji zalega pomiędzy organami jak nadmiar wody. Opatulona w warstwy wielorakich uczuć wyglądam jak puchata, napęczniała bańka. St…